Mamy koło naszego biura jeden z dwóch składy bloków granitowych w
porcie w Szczecinie. Oba składy razem to największa ilość bloków
granitowych w Europie Wschodniej, Środkowej i Zachodniej. W tych
rejonach bowiem nie ma większego składu tego surowca. Kiedy
wizytowaliśmy różnego rodzaju targi branżowe nikt nam nigdy nie chciał
wierzyć, że Szczecin stał się europejskim centrum obrotu właśnie
blokami granitowymi. Na placach w porcie w Szczecinie są bloki z całego
świata, głównie z Południowej Afryki, Brazylii i Indii. Są w porcie dwa
składy: większy na terenie Wolnego Obszaru Celnego i mniejszy na
terenie placu składowego przy ulicy Hryniewieckiego, zwanego przez
portowców Hryniem.
W 2005 r. wpadliśmy na pomysł, by na dachu słynnego betonowca postawić
kamerę internetową i pokazać nasz skład klientom - zarówno dostawcom
bloków, jak i kupującym. Betonowiec to słynny w porcie Magazyn nr 7,
wyglądem przypominający potężny bunkier wybudowany na terenie
przedwojennego WOC-u, bodajże w 1907 r.
Idea z kamerą była prosta: Umieścić obrotową kamerę z dużym zoomem w
jakimś wysokim miejscu nad placem. Po wielu próbach, i co by tu nie
mówić, dużej przychylności Zarządu Portów Szczecin i Świnoujście S.A.,
zainstalowaliśmy w końcu naszą pierwszą kamerę na szczycie północnej
klatki schodowej na wspomnianym wcześniej betonowcu.
Zarząd Portów dostarczył nam prąd, wydał zgodę na montaż kamery na
krótkim maszcie i radiolinii na 5,4 Ghz. Przez 3 tygodnie łamaliśmy
kody programistów, Sony by przerobić wbudowaną wewnątrz stronę www
kamery tak, by odpowiadała naszym wymogom graficznym, i by umieścić tam
nasze logo oraz logo Zarządu Portu.
Nie było łatwo, minęło kilka nieprzespanych nocy, ale w końcu udało
się. Po miesiącu ulepszeń i prób kamera ruszyła. Była to pierwsza Sony
SNC RZ-30. Wybraliśmy ją z kilku powodów - głównym jednak kryterium
była jak najlepsza jakość obrazu, maksymalny możliwy zoom (x 300 razy),
sterowanie wektorowe - czyli myszką komputerową, możliwość robienia
zdjęć, cudowne kolory w dzień i bardzo kontrastowy czarno-biały obraz w
nocy .

Kompletny zestaw kamera, klosz, grzałka i maszt sporo nas wtedy
kosztował . Nasza dyrekcja z Belgii nie była zadowolona z decyzji, ale
szybko szef ucieszył się z widoków i z tego, że nasze polskie biuro
jest jedynym widocznym w Internecie biurem naszej międzynarodowej
firmy. Kamerę doradzili nam fachowcy z Sony Polska, m.in. Daniel
Pakulski. Gdy powiedziałem gdzie kamera będzie pracować, od razu z
entuzjazmem zaczął mi pomagać.
Kiedy kurierem nadesłano kamerę i osprzęt, podłączyliśmy ją do sieci.
Obraz jak obraz - pomyśleliśmy. Jednak "nadejszła wiekopomna chwiła" i
kamera zawisła na maszcie na dachu betonowca. Gdy zobaczyliśmy obraz,
wszystkim w firmie dech zaparło. Okazało się, że nie tylko widać numery
i kolory wszystkich bloków granitowych, ale dodatkowo widać całkiem
ładny fragment Szczecina i portu. Efekt przeszedł nasze najśmielsze
oczekiwania. Ostry, stabilny obraz i te 8-12 klatek na sekundę. Widać
było cały portowy ruch i to, jak latają mewy. To nie był obraz
odświeżany raz na 30 sekund, a naprawdę żywy port i miasto. Oczywiście
jeszcze miesiąc zabrało nam dopracowanie szczegółów łącza radiowego,
odciągów i osprzętu, ale efekt już był. Była to pierwsza tego typu
kamera pracująca w portach polskich i do dzisiaj Szczecin, jako jedyny
port, ma własne kamery w publicznym Internecie!
Na początku 2007 r. Szczecin oszalał na punkcie zbliżających się
finałów regat The Tall Ships Races. Byłem wielokrotnie z różnymi
potencjalnymi inwestorami i naszymi gośćmi na dachu Elewatora Ewa. W
słoneczne dni roztacza się stamtąd przepiękny widok. Widok, jakiego nie
ma w żadnym z wielu miast w Polsce. To zdecydowanie najpiękniejszy
taras widokowy w Szczecinie i jeden z najpiękniejszych w Polsce.
Pomyślałem jednego dnia – ech, warto by tu umieścić kamerę taką, jak na
WOC-u. Udało się przekonać do tego pomysłu ponownie Zarząd Morskich
Portów Szczecin - Świnoujście SA. Z pierwszą kamerą czekaliśmy na zgodę
prawie pół roku, w przypadku dwóch kolejnych tylko 12 godzin!!!
Coś drgnęło w Porcie - pomyśleliśmy. Porozmawiałem z panem Wojciechowi
Kaźmierczakiem - prezesem spółki Elewator Zbożowy Ewa - bez wahania
zaoferował nam pomoc w kładzeniu kabla zasilającego i gratisowy prąd do
zasilania kamer. To nie było mało - poszło 400 m kabla, by połączyć
stabilne zasilanie z serwerowni tejże firmy, przejście z kablem przez
18 pięter elewatora zbożowego i dojście z 220V na dach. Akcję
koordynował Krzysiek Kwiecień z Elewatora Ewa - to jego wyznaczył
prezes Kaźmierczak - realizacja projektu od praktycznej strony to jego
zasługa. To dzięki niemu i jego ekipie elektryków mamy stabilne
zasilanie kamer. Od samego początku wahaliśmy się tylko, czy montować
jedną kamerę, czy dwie. Jeśli jedna, to musiała by być na bardzo
wysokim maszcie - po pierwsze narażonym na działanie piorunów, po
drugie - jak czyścić kamerę znajdującą się na np. 8 metrach ponad
dachem Elewatora Zbożowego? Za każdym razem prosić alpinistów? Maszt
przewyższał koszt jednej kamery - dlatego padła decyzja - by widzieć
pełne 360 stopni potrzeba dwóch kamer - poza tym co dwie kamery, to nie
jedna, czyli nie 20 osób, a 40 na raz. Po zamontowaniu nowych dwóch
kamer i ich uruchomieniu efekt był taki jakiego się spodziewaliśmy
jeśli chodzi o obraz. Jedynie nasze łącze internetowe się zatkało.
Nieodzownym stało się zwiększenie jego przepustowości. Okazało się że
wszystkie trzy pracujące kamery pożerają 3,5 Mb naszego pasma
internetowego – dlatego szybko zwiększyliśmy do 4 Mb i znowu ruszyły.
Prawdziwym testem były regaty The Tall Ships' Races 2007. Nigdy nie
mieliśmy takiego najazdu Hunów na naszą stronę internetową. W
przeddzień Tall Ships’ zobaczyliśmy nagle 40 osób jednocześnie na
stronie, to był wtedy szok. Dzień później dochodzenie do 200 osób
biegających po stronie w jednym momencie było już normalką. Router
przez który przechodziło nasze łącze internetowe był tak gorący, że do
ręki go nie można było wziąć, serwery wariowały! Całą sprawę załatwiła
metalowa blaszana miska na której postawiliśmy router oraz
klimatyzator, który wylądował w drzwiach szafy z serwerami. Do dzisiaj
nie możemy się nadziwić, że to wszystko się nie spaliło. W jednym dniu
naliczyliśmy aż 18 000 wejść. Musieliśmy ustawić presety (stałe
ustawienia) na kamerach - teraz jest tak, że każdy kto wchodzi na
kamerę, widzi jak każda z nich porusza się po 16 zaprogramowanych
punktach z określonym zoomem. Efekt jest fajny, bo bardzo często kamera
poruszając się pomiędzy odległymi punktami robi piękne panoramy miasta.
Oczywiście wtedy kamera zwalnia i pracuje na najmniejszej prędkości
obrotowej. W każdej chwili można nacisnąć przycisk Control i dać
kamerze jakąś komendę. Wtedy kamera staje i jest do naszej dyspozycji
przez 120 sekund. Gdy nie otrzyma sygnału sterującego przez 30 sekund,
zaczyna ponownie wędrować.
Miało to duże znaczenie w czasie Tall Ships, kiedy to mało doświadczeni
użytkownicy po prostu klikali po strzałkach i robili dużo zoomów. Jak
wiadomo kamera to urządzenie IP wykonujące wszystkie polecenia, ale z
pewną zwłoką. Im wolniejsze łącze użytkownika, tym zwłoka jest większa.
No i jak ktoś zaaplikował niecierpliwie dużą dawkę komend, to finalnie
kamera lądowała albo w niebie, albo gdzieś na końcu jej zakresu ruchu
na maksymalnym zoomie. Klient widział jednobarwne tło i głupiał.
Kolejni sterujący też nie wiedzieli o co chodzi i gdzie są. Wtedy
kamera czekała nawet kilkanaście minut, aż ktoś doświadczony zjedzie
zoomem na minimum i zobaczy gdzie jest. Czasami my wchodziliśmy, jednak
nie wystarczająco często, by przeciwdziałać takim historiom. Po
ustawieniu presetów i tras już taki problem nie występował.
Dodatkowo nawiązaliśmy przed Tall Ships współpracę z atv.szczecin.pl - szczecińską telewizją internetową Adama Kwasika.
On wypuścił obraz z kamer we wszystkich możliwych technologiach,
włączając w to nawet komórki. Z dumą możemy powiedzieć że dzięki ATV
nasze kamery były dostępne w technologii 3G jako jedne z pierwszych w
Polsce. Ponad 1 mln osób widziało w te dni obraz z naszych kamer. To
był taki nasz mały wkład w promocję miasta i imprezy.
Od lewej: Marta Małecka z Sony Poland, Zahuś oraz Nigel J. Davies z Sony UK
W tej chwili mamy stałą współpracę z Sony Poland. Firma ta była pod
wrażeniem ze na naszej stronie pracują aż 3 kamery SNC RZ30 pomimo
faktu że one nigdy nie były przez nich projektowane jako kamery
internetowe a jedynie do monitoringu.
Nasze liczne przeróbki w oprogramowaniu i fakt połamania kodów i
zabezpieczeń spowodowały że wzbudziliśmy zainteresowanie ich
inżynierów. Od 3 lat ta współpraca się rozwijała na tyle że Sony
zdecydowało się zrobić swoją Światową premierę najnowszego i zarazem
najlepszego modelu RX 570 na naszej stronie.
Najnowsza Sony SNC RX-570P w przezroczystej "bieliźnie"
Za montażem i uruchomieniem tych kamer "stoi" naprawdę nie kilka, nie
kilkanaście, a naprawdę kilkadziesiąt osób. I to pomimo faktu, że my
sami wykonaliśmy sporo fizycznej pracy. Stronę redagujemy też sami,
mimo to mamy kilku znajomych fachowców, którzy o każdej porze dnia i
nocy pomagają nam, i to naprawdę nieodpłatnie.

Osoby odpowiedzialne za tą naszą całą kamerową przygodę - od lewej:
Andrzej Walczyk i Darek Perzyna z Altram'u, Marta Małecka z Sony Poland, Zahuś oraz Nigel J. Davies z Sony UK oraz Paweł Fleszar, ponownie z Altramu
To naprawdę pierwsza publiczna instalacja na Świecie. Cały zespół Sony
na całym świecie robi prezentację tego sprzętu na różnych pokazach i
szkoleniach pokazując Szczecin. Tym samym 19.04.2008 na dachu Elewatora
Zbożowego Ewa na miejscu naszej już rocznej kamery zamontowaliśmy super
kamerę z zoomem optycznym x 36 i łącznym zoomem x 432. Dla laików
powiem, że ten zoom pozwala zaglądać aż za dawną Hutę Szczecin i
obserwować statki podchodzące do Szczecina. W tej chwili wystąpiliśmy
oficjalnie do Dyrekcji Muzeum Narodowego by nam zezwoliła na
umieszczenie 4 kamery na centralnej wieży na Gmachu na Wałach
Chrobrego. Liczymy że się uda i będziemy w stanie pokazać Państwu port
od strony Miasta Szczecina – tak jak go widać z Wałów Chrobrego. Jak
się uda to na początku maja będzie to możliwe. W tym roku będziemy
mieli też prawdopodobnie również 5 kamerę i kolejną pra premierę Sony
ale o tym wkrótce.
Nie sposób nie podziękować tutaj ekipie Darka Perzyny z Altramu z
Warszawy czyli Pawłowi Fleszarowi i Andrzejowi Walczykowi. To oni
dostarczyli nam cały osprzęt do kamer i nie raz służyli nam pomocą. Oni
też serwisują te nasze "oczy" i są zawsze pod telefonem komórkowym na
wszelki wypadek.
Zawsze staram się umieszczać ich nazwiska na stronie, gdzie się da. Ale
tutaj nie będę, bo za dużo by tego było. Serdecznie im wszystkim
dziękuję - oni wiedzą że my pamiętamy ich pomoc i dobrą wolę. Finał
jest taki, że możemy będąc na całym świecie z daleka od domu widzieć
nasze miasto i port. Zaglądać tam, gdzie chcemy. Internet to potęga.
Mamy sporo sygnałów, że pomysł był świetny i, co najważniejsze,
wartościowy i przydatny.
Najnowsza RX-570P już po zamontowaniu na Elewatorze Zbożowym Ewa.
W 2004 roku do głowy nam nie przyszło że będą za kilka lat dni gdzie
będziemy mieli ponad 5 tysięcy wejść a czasami nawet 10 000 dziennie na
stronę. W wyniku naszej współpracy z wcześniej wspomnianą ATV Szczecin
i Adamem Kwasikiem dziennie poprzez nasze stronę, stronę ATV i różne
inne dostępne technologie około 50 000 osób w dzień i w nocy na całym
świecie ogląda obraz z kamer pokazujących miasto i port w Szczecinie.
Czy można chcieć czegoś więcej?
Najnowsza RX-570P już w pracy.
Na koniec powiemy tylko że zrobiliśmy transmisję obrazu z kamer na
wielkim ekranie w trakcie trwania tegorocznego Baltic Herring Meeting
2008 w Szczecinie – czegoś takiego jeszcze w Polsce nie było. Znowu
Szczecin miał szansę być lepszy od innych. Właśnie dokonaliśmy wymiany
sprzętu obsługującego nasze mosty radiowe na dużo bardziej wydajny - w
tej chwili sprzęt działa w standardzie 108 Mbps. To dzięki Piotrowi
Melnykowi. To on nam stale doradza i to on pomógł nam to wszystko
zestawić. Na co dzień opiekuje się naszymi mostami. Nie sposób nie
wspomnieć o Wiktorze Rutkiewiczu, który zajmuje się naszymi serwerami
24 godziny na dobę. Na niego zawsze możemy liczyć jeśli chodzi o
konserwację systemu czy też unikanie awarii. Dodatkowo zwiększyliśmy
też szerokość naszego pasma internetowego z 4 Mb na 8 MB – tak więc
kamery działają teraz znacznie szybciej.
Z pozdrowieniami Admin Zahuś